PAZERNOŚĆ

 

 

Polityk pensji ma dziesięć tysięcy,

Przeżyć za nie miesiąc? Żarty - on pragnie więcej.

Ciułacz ma pięć domów, lecz ciągle mu mało,

Szepcze po cichutku: więcej by się zdało.

 

Najbogatsi olbrzymie dobra i pieniądze zgarnęli,

Do głów im nie przyjdzie z kimkolwiek się dzielić.

"Bidulki" konta w zagranicznych bankach mają,

Zbijają majątki i wciąż do kuferka odkładają.

 

Narzekają wokoło, że już na jedzenie brakuje:

Tu podatki, tam drożyzna, chyba się splajtuje.

Z każdej strony ich skargi i lamenty słychać,

Jak najwięcej forsy chcą w sejfach upychać.

 

Gdzie są bogactwa, tam złodziej trafi,

Trzeba mieć nadzieję, iż to się nie przytrafi.

Wystarczy przecież mały i skromny domek,

Ogródek, podwórko, a przy wejściu dzwonek.

 

Do tego dwa ciuszki: na co dzień i od święta,

Błogi spokój i miesięczny dochód - 500 złotych renta.

To musi starczyć, a gdy zajdzie potrzeba,

Podzielić się z głodnym chociaż kromką chleba.

 

Fakt, iż nasze życie niespodziankami czasem jest usłane,

A prawda, że to wszystko gdzieś tam zapisane.

 

 

POWRÓT

 

 

 
COPYRIGHT © E.W. 2018 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE       HOSTING: KB Systems