SPOTKANIE

 

 

Spotkała się baba jędza ze śmiercią w ogrodzie,

Uśmiecha się chytrze, żartuje, plotki gada, mówi o pogodzie.

I myśli: czekaj kostucho, tak cię zakręcę wkoło mojego paluszka,

Oj, na długo ty zapomnisz, żeś tu po mnie przyszła.

 

Głupstwa plecie, robi miny, a nuż ją przekabaci,

Lecz biała pani jest mądra i sprytna - nie da się skamracić.

W końcu powie: babo wredna nie jesteś dobrą osobą,

Twe podłości w życiu się skończyły, zabieram cię ze sobą!

 

Nadszedł czas twój babo grzeszna byś poszła do piekła,

Nic nie robisz, wszystkim dokuczasz. Pani zrobiła jak rzekła.

Wiedźmo, twoja obłuda, pazerność i lenistwo doprowadziły do zguby,

A tam czeka na ciebie ten z rogami i kopytem – twój nowy luby.

 

Babie spadła sztuczna szczęka, spociła się w trwodze,

Więc rzekła: nic nikomu nie zrobiłam, dogadzałam tylko sobie.

Pani z kosą się zaśmiała, skończyła się wreszcie twoja władza,

A teraz ktoś inny nareszcie niech sobie dogadza.

 

 

POWRÓT

 

 

 
COPYRIGHT © E.W. 2018 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE       HOSTING: KB Systems