POLITYK - BIZNESMEN

 

 

Życie tak nam szybko płynie

Jak ten potok, hen w dolinie.

Czas ucieka coraz prędzej,

Tej mamony pragniesz więcej.

 

Piekła nie ma – hulaj dusza!

Dobro innych cię nie rusza:

Żeby wszystko było dla mnie,

Inni mogą skończyć marnie.

 

Nie będę pomagał innym,

Oni sami sobie winni.

Niech pracują, niech harują

I respekt przede mną czują.

 

Na tej ziemi jam jest panem,

Nie masz pracy – przerąbane.

Nie chcesz u mnie pracować za chleb,

Powieś się albo strzel sobie w łeb!

 

Myślę wciąż i ciągle knuję

Jak tu skombinować forsę jeszcze.

Jeść nie mogę i spać także,

Aż mym ciałem trzęsą dreszcze.

 

Tutaj jestem władcą świata

I bieda mnie nie przygniata.

Królem jestem tu i basta!

Nikt mnie niczym nie przerasta.

 

Nikt mi z małych nie podskoczy,

Bo mu solą sypnę w oczy.

Ród mój bogaci się i brata,

Bo ja jestem pępkiem świata.

 

Ja nie będę taki święty,

Obniżę pensje, obetnę renty.

Przyjdzie na was taki czas –

Będziecie mi się kłaniać w pas.

 

Hardość i pazerność to twoja dewiza,

Lecz czas szybko mija i koniec się zbliża.

Oj, zatęsknisz wtedy za biedniejszymi,

Bo tylko oni przyjaciółmi prawdziwymi.

 

 

POWRÓT

 

 

 
COPYRIGHT © E.W. 2018 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE       HOSTING: KB Systems