MOJE MARZENIA

 

 

Lat trzydzieści po ślubie mym minęło

I mam już tego wreszcie dość!

Zszargane nerwy, stracone zdrowie -

Za swoją dobroć dostałam porządnie w kość.

 

Marzyłam o dobrej, szczęśliwej rodzinie

W swoim spokojnym domu.

Pracować zgodnie, żyć uczciwie

I pomagać, a byłoby komu.

 

Moje marzenia są jak wspomnienia –

W popioły się obróciły,

A wiatr je uniósł we wszystkie strony,

Nawet pyłku nie zostawiły.

 

Kark mi przygięła pięćdziesiątka z hakiem,

A ja mam to wszystko gdzieś.

Na darmo i próżno była ciężka praca,

Niech to diabli porwą i cześć.

 

Moim marzeniem był dom – mój własny,

Nie za duży i nie za ciasny,

Nieduże podwórko, ogródek niewielki.

Czy to aż taki przepych wielki?

 

Nasi przodkowie tak powiadali,

Że na frasunek zabawa i dobry trunek.

A prawda jest taka człowieku mały,

Iż tylko marzenia ci pozostały.

 

Pomarzyć – trzeba tylko chcieć,

Ale nie wszystko można mieć.

Czas szybko ucieka i ciągle się zmienia,

A mnie pozostały tylko marzenia

I z młodych lat piękne wspomnienia.

 

 

POWRÓT

 

 

 
COPYRIGHT © E.W. 2018 WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE       HOSTING: KB Systems